Białko w diecie piłkarza, kiedy, ile i skąd je czerpać?

Piłka nożna to sport, który jest dla zawodników niezwykle wymagający pod wieloma względami. Ciało piłkarza jest niesamowicie eksploatowane podczas każdego treningu i meczu. Od zawodnika wymaga się nie tylko szybkości, ale również wytrzymałości, siły, gibkości. Obecnie zwiększające tempo rozgrywki i ilość meczów oraz treningów wymaga od piłkarza nie tylko by mógł dać z siebie 100%, ale także by mógł całkowicie się zregenerować, w celu zminimalizowania ryzyka kontuzji i choroby. W celu utrzymania organizmu w takim stanie, konieczne jest optymalne odżywianie i zapewnienie odpowiedniej ilości energii, składników odżywczych i płynów. W tym artykule poruszę niezwykle ważny makroskładnik, budulec naszych mięśni - białko.

Dlaczego białko jest takie ważne?

Białka tworzą część struktury każdej komórki i tkanki w naszym organizmie, a więc także tkankę mięśniową, narządy, ścięgna. Jest niezbędne w tworzeniu i wzroście tkanek, a także regeneracji. Oprócz tego reguluje wiele procesów w organizmie, między innymi to z niego powstają enzymy, hormony i neuroprzekaźniki, bierze udział w transporcie wielu składników, a w niektórych sytuacjach może służyć nam również jako energia. Białko odpowiada za naprawdę wiele ważnych procesów, dlatego dostarczenie go codziennie w odpowiedniej ilości i jakości jest kluczowe by odpowiednio funkcjonować, rozwijać się i regenerować.

Jak dużo białka potrzebuje piłkarz?

Zalecane dzienne spożycie (RDA) białka dla zdrowych dorosłych osób wynosi 0,8 g/kg mc. Jednak badania na sportowcach jednoznacznie wykazują, że grupa ta potrzebuje o wiele więcej, bo bo od 1,2 do 2 g/kg m.c białka dziennie. Ilość taka jest nie tylko bezpieczna, ale wskazana dla intensywnie trenujących. W przypadku sportowców skupiających się na sile będą to większe ilości, w przypadku np. biegaczy, których charakter wysiłku jest wytrzymałościowy będą to ilości z dolnego przedziału.

Wysiłek piłkarza jest charakteryzowany jako "przerywany", dla którego idealne będzie spożywanie białka w ilościach 1,4 - 1,7 g/kg m.c, taka ilość powinna idealnie pokryć zapotrzebowanie każdego zawodnika. Średnio więc, dla piłkarza o wadze 70 kg będzie to około 110 gramów białka dziennie. Jednak równie ważnym aspektem jak dzienne spożycie, jest rozłożenie białka w poszczególnych posiłkach, w celu zoptymalizowania procesów wzrostu i regeneracji.

Wykazano, że 20 - 25 g białka w posiłku, to odpowiednia ilość, zapewniająca maksymalną sytezę białek mięśniowych. By ilość ta była odpowiednia dla młodszych piłkarzy o niższej masie ciała, dobrym przeliczeniem będzie 0,25 - 0,4 g/kg m.c. białka w każdym posiłku. A więc dla piłkarza o drobniejszej budowie, ważącego około 50 kg nawet 15 g białka w posiłku będzie wystarczające. Należy pamiętać, że w tym wypadku więcej wcale nie oznacza lepiej i korzystniej jest rozłożyć białko na np. cztery posiłki po 20 gramów niż dwa posiłki po 40 gramów.

Szczególnie o odpowiednią ilość białka należy zadbać w posiłku pomeczowym oraz przed snem. Badania wykazują, że po wysiłku fizycznym posiłek białkowo-węglowodanowy jest szczególnie skuteczny jeśli chodzi o regenerację. Co więcej okres potreningowy, szczególnie po treningu siłowym to czas, w którym zachodzi zwiększona synteza białek mięśniowych. Nie oznacza to koniecznie, że musimy spożywać posiłek od razu w szatni zanim zdążymy jeszcze złapać oddech, ale bardzo korzystne będzie zadbanie o prawidłowo skomponowany posiłek w pierwszych godzinach po aktywności fizycznej.

Przed snem optymalna ilość może być wyższa niż w ciągu dnia, Istnieją dowody naukowe, wskazujące na to, że 30-40 g białka kazeinowego (czyli tego, które znajduje się głownie w przetworach mlecznych) może pozytywnie wpłynąć na syntezę białek mięśniowych. W posiłku przedmeczowym głównym priorytetem są węglowodany, jednak warto też zadbać o obecność białka, szczególnie jeśli mecze występują często, dostępność aminokwasów w organizmie pozwoli na szybszą regenerację.

Jakość białka

Oprócz ilości białka bardzo ważna jest również jego jakość. Za budoę białek odpowiedzialne jest 20 aminokwasów, czyli podstawowych cegiełek, które łącząc się ze sobą mogą tworzyć różnego rodzaju białka i peptydy. Dwanaście spośród dwudziestu aminokwasów to aminokwasy endogenne (gr. éndon – wewnątrz) czyli takie, które mogą być produkowane w organizmie z innych związków, z kolei pozostałe osiem to aminokwasy egzogenne (gr. éksō - na zewnątrz), zwane niezbędnymi, które musimy dostarczyć z pożywienia. Co więc warto jeść? Białko o wysokiej jakości, to białka zwierzęce, tak więc te znajdujące się w mięsie, nabiale oraz jajkach, oraz między innymi takie rośliny jak soja oraz quinoa. Białka roślinne często nazywane są niekompletnymi, jednak teoretycznie zawierają one wszystkie aminokwasy, problemem jednak jest to, że niektóre z nich w pokarmach roślinnych występują w bardzo małych ilościach, dlatego warto łączyć bogate w białka rośliny z produktami zwierzęcymi, albo z innymi produktami roślinnymi, w uzyskania odpowiednich ilości wszystkich aminokwasów. Tak więc chcąc zaspokoić nasze zapotrzebowanie na białko, warto skorzystać z tych wysokobiałkowych propozycji:
  • Białka mięsa: drób (kurczak, indyk), jaja, chuda wołowina i wieprzowina, ryby;
  • Białka mleczne: twarogi, serki wiejskie, mleko;
  • Białka roślinne: soja, quinoa, soczewica, strączki (groch, fasola).

Przykładowe posiłki potreningowe:

Propozycja 1. Porcja pieczonego łososia (120 g) z białym ryżem (100 g) i szpinakiem (120 g) Energia: 650 kcal Białko: 35 g Węglowodany: 75 g Tłuszcze: 20 g
Propozycja 2. Grillowana pierś z kurczaka (120 g) z ziemniakami (200 g) oraz kukurydzą cukrową (100 g) z dodatkiem oliwy z oliwek (10 g) Energia: 500 kcal Białko: 37 g Węglowodany: 55 g Tłuszcze: 17 g
Propozycja 3. Omlet owsiany (3 jajka, 40 g płatków owsianych, 50 ml mleka) z truskawkami Energia: 400 kcal Białko: 27 g Węglowodany: 31 g Tłuszcze: 19 g


Czy muszę spożywać odżywki białkowe?

Obecnie dostępne są odżywki białkowe, w których występują zarówno białka roślinne, pozyskiwane z mięsa oraz białka mleczne. Jednak ciągle, najpopularniejsza jest ta ostatnia grupa, gdzie surowcem jest białko serwatkowe, czyli białko, które uzyskiwane jest z mleka przy produkcji sera. W zależnie od stopnia przetworzenia może występować w formie koncentratu, izolatu czy też hydrolizat. Duża zaletą białek serwatkowych dostępnych w formie odżywek dla sportowców jest wysoka ilość białka (w koncentracie jest to 80g białka na 100g produkt) oraz dobra jakość. Co więcej, białka te są bardzo szybko trawione. Ze względu na wysoką zawartość leucyny i prędkość w jakiej jest trawione może to być bardzo efektywne potreningowo. Ale czy jest to niezbędne? Jeśli jesteśmy w stanie zaspokoić swoje zapotrzebowanie dietą nie ma potrzeby by sięgać po odżywki. To prawda, że suplementy diety mogą być wartościowym dodatkiem do zbilanowanej diety, lecz w pierwszej kolejności powinniśmy zadbać o prawidłowe odżywianie i skupić się nad dostarczeniem odpowiednich ilości składników odżywczych wraz z posiłkami, które codziennie spożywamy.

Autor: Marcin Dziedziński, student III roku Technologii Żywności i Żywienia Człowieka na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, twórca bloga o żywieniu i suplementacji Optymalniej.pl

Bibliografia
1. Bean A., "Żywienie w sporcie." Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014
2. Buford, Thomas W., et al. "International Society of Sports Nutrition position stand: creatine supplementation and exercise." Journal of the International Society of Sports Nutrition 4.1 (2007): 6.
3. Oliveira, César Chaves, et al. "Nutrition and Supplementation in Soccer." Sports 5.2 (2017): 28.

Jak stworzyć trening, który przyśpieszy TWOJE postępy?


Od wielu lat obserwuję sportowców, którzy utknęli w przeciętności. Często to ich świadoma decyzja. Lubią sobie pograć, ale nie zależy im na niczym więcej. Jeśli należy do takich osób, nie czytaj tego artykułu. Piszę do osób, którzy marzą o pięknej piłkarskiej karierze i szukają sposobu na podniesienie swoich umiejętności. Z jakiś powodów, nie rozwijają się tak, jakby pragnęli. Powodów może być kilka, jednak to co powtarza się zdecydowanie najczęściej to niezrozumienie jak powinien wyglądać prawdziwy trening.

90 % SPORTOWCÓW BEZMYŚLNIE POWTARZA TO CO JUŻ UMIE I DZIWI SIĘ, ŻE SIĘ NIE ROZWIJA

Wyobraź sobie, że nie tylko ty masz problem z brakiem postępów. Odpowiedzi na pytanie- jak ćwiczyć, żeby wzrastać- ludzkość szuka od setek lat. Na ten temat napisano mnóstwo książek, przebadano tysiące osób i wyciągnięte niepodważalne wnioski.

WIEMY, JAK TRENOWAĆ, ŻEBY SIĘ ROZWIJAĆ! 

Dlaczego jednak większość osób nie korzysta z tej wiedzy? Powodów jest wiele, mógłbym o nich pisać długo, jednak dajmy sobie z tym spokój. Ty czytasz ten artykuł, więc prawdopodobnie nie należysz do tej grupy. Lepiej przejdźmy od razu do rzeczy.

KAŻDY TRENING MUSI MIEĆ CEL

Pamiętam jak bardzo nie lubiłem pytania mojego taty, który pytał mnie po szkole, czego się dzisiaj nauczyłem. Prawdopodobnie widział to, co ja widzę dopiero teraz. Zapamiętujemy i doskonalimy tylko te rzeczy, na których koncentrujemy swoją uwagę. Jeśli idziesz na trening, żeby sobie potrenować to robisz to, co ja robiłem chodząc do szkoły: Niby byłem na zajęciach, ale bez ukierunkowanej uwagi i konkretnego celu, nie za wiele zostawało mi w głowie. Podobnie jest w sporcie. Jeśli trenujesz wyłącznie po to, aby “zaliczyć” trening, marnujesz swój czas.

ANALIZUJ SWOJE UMIEJĘTNOŚCI I PORÓWNUJ JE DO NAJLEPSZYCH NA ŚWIECIE 

Żyjemy w czasach nieograniczonego dostępu do wiedzy. Każdy może wpisać w wyszukiwarkę dowolny słowo kluczowe i posiąść wiedzę na ten temat. Ty także. Kiedy zaczniesz oglądać swojego idola w akcji, zobaczysz np. jakie wykonuje zwody, jak pracuje jego ciało podczas biegu, jak przyjmuje piłkę lub jak oddaje strzały. Na tej podstawie możesz dojść do wniosku, której umiejętności brakuje ci w największym stopniu. Załóżmy, że zauważyłeś, że twoja technika biegu pozostawia dużo do życzenia. Wystarczy, że wpiszesz teraz na Youtube: “technika biegu piłka nożna” i twoim oczom ukaże się kilkanaście wysokiej jakości filmów instruktażowych. Po ilości wyświetleń, komentarzach i ocenach łatwo można dojść do wniosku, które materiały są warte obejrzenia. W ten sposób możesz odnaleźć metody treningowe dowolnej umiejętności.

ROZBIJ KAŻDY ELEMENT NA CZYNNIKI PIERWSZE

Każdą dyscyplinę sportową możesz rozbić na elementy składowe. Na “świetną grę” w piłkę nożną składa się: -technika -motoryka -siła -strategia -psychika Powyższe 5 obszarów można podzielić na jeszcze mniejsze fragmenty: -technika: gra 1 na 1, podanie, strzał, przyjęcie, gra głową. -motoryka: szybkość, zmiana kierunku biegu, wytrzymałość, przyśpieszenie, wyskok -siła: masa mięśniowa, gra ciałem, siła strzału, -strategia: przegląd pola. podejmowanie decyzji, szybkość reakcji, kreowanie gry, przyspieszanie gry -psychika: zaangażowanie, pewność siebie, koncentracja, radzenie sobie z emocjami, komunikacja w zespole Każdy z powyższych elementów możesz wytrenować. Kluczem jest odnalezienie twoich najsłabszych ogniw i tam skoncentrowanie całej uwagi.

TAK ZAPLANUJ TRENING, ABY MÓC MIERZYĆ JEGO EFEKTY 

Nie oszukujmy się: Nie zniwelujesz swoich braków na treningu klubowym. Tam rządzi trener i jego koncepcja. Poza tym, jesteś jednym z dwudziestu piłkarzy, którym trzeba poświęcić uwagę w mniejszym lub większym stopniu. Jak będzie miał piłkę przy nodze w sumie przez 15 minut to będzie super. Prawdziwą różnicę zrobisz, kiedy zaczniesz trenować indywidualnie. Wystarczy ci piłka, boisko lub kawałek trawy, trochę sprzętu np. pachołki, drabinka koordynacyjna, jakieś talerzyki i możesz trenować kiedy chcesz, jak chcesz i ile chcesz. Wiedzę czerp ze wspomnianego serwisu Youtube i tak zaplanuj trening, aby móc mierzyć postępy. Załóżmy, że chcesz poprawić szybkość przemieszczania się z piłką po boisku. Ustawiasz kilka pachołków, na których robisz zwroty, kółeczka lub cokolwiek sobie zaplanujesz, jakiś prosty odcinek biegu, potem zmianę kierunku poruszania się itd. Jeśli masz kolegę, z którym ćwiczysz- ekstra. Możecie mierzyć sobie czasy, w jakim uda wam się wykonać zadanie. Jeśli ćwiczysz sam, wystarczy, że co jakiś czas ustawisz telefon z kamerą i policzysz czas na telefonie. Kiedy wykonasz takie ćwiczenie 50 razy to dostrzeżesz postępy, poczujesz dumę i zyskasz motywację do dalszej pracy. Zobaczysz, że to działa i zaczniesz wymyślać coraz to trudniejsze zadania, a twój poziom umiejętności zacznie rosnąć. Jeśli brakuje ci pomysłów na ćwiczenia- po raz kolejny odsyłam cię do internetu. Wpisz np.: piłka nożna trening kontroli piłki, a zobaczysz jak wiele fajnej wiedzy jest dostępnej zupełnie za darmo.

“WKRĘĆ SIĘ” W TRENING 

Jedną z ogromnych zalet treningu indywidualnego jest to, że możesz całkowicie skoncentrować się na zadaniu. Tu nie ma trenera, kolegów z drużyny, kibiców, rodziców i innych rozpraszaczy. Nie musisz się martwić i stresować, że coś może ci nie wyjść, a inni będą to komentować. Możesz dać się pochłonąć treningowi i wejść w tzw. fazę flow. Jeśli to ci pomaga, możesz nawet założyć słuchawki na uszy z brazylijską sambą, aby lepiej wkręcić się w swój trening żonglerki czy dryblingu. Kiedy “zanurzysz się” w ćwiczeniu, wykorzystujesz w 100 % umysłowy i fizyczny potencjał. Ciężko o ten stan na treningu z zespołem, kiedy nie należysz to zbytnio pewnych siebie, a twoje myśli chaotycznie plączą się po głowie.

NADAJ TRENINGOWI ODPOWIEDNI STOPIEŃ TRUDNOŚCI 

Twój rozwój zależny jest od tego, jak umiejętnie będzie regulował poziom trudność treningu. Optymalny poziom to taki, kiedy zadanie jest wymagające, ale nie wywołuje u ciebie frustracji. Nie może być też łatwe, bo szybko się znudzisz. Kiedy dojdziesz do poziomu swobodnego wykonania, to znak, że czas podnieść poprzeczkę. Przykładowo: Jeśli bez problemu potrafisz już zgasić piłkę na nodze podczas żonglerki, dodaj do tego przełożenie nogi nad piłką będącą w powietrzu tzw. all around, a kiedy opanujesz już ten element zrób ten trik od razu podbijając piłkę stopą itd. Najlepiej będzie jeśli wpiszesz na Youtube: ‘Jak nauczyć się żonglować’ i poznasz rodzaje trików oraz cenne wskazówki. W ten sam sposób możesz trenować inne elementy. Jeśli chcesz zwiększyć siłę w nogach, na których zbudujesz szybkość biegu, to trenowanie przez lata na tym samym obciążeniu lub minimalnym progresie nie da ci zadowalających efektów. Musisz stale dążyć do tego, aby podnosić coraz większy ciężar, balansując często na granicy możliwości. Tylko w ten sposób dasz ciału sygnał do rozwinięcia siły i masy mięśniowej. Zwróciłeś uwagę na mięśnie CR7? To nie przypadek. Ten człowiek całe życie haruje na siłowni (i nie osłabiło to jego szybkości, wręcz przeciwnie). Jeśli nie jesteś w stanie podnieść 1,5-krotności masy swojego ciała (ważąc 80kg powinieneś podnieść 120 kg), to najwyższy czas wziąć się do pracy.

STALE ZADAWAJ SOBIE PYTANIE: CO JESZCZE MOGĘ POPRAWIĆ? 

Cechą najlepszych sportowców świata jest to, że notorycznie, wręcz obsesyjnie zastanawiają się, gdzie jeszcze są ich rezerwy. Mówi o tym każdy, kto doszedł na sam szczyt. Na tym polega profesjonalizm i właściwe zrozumienie całej idei trenowania. Ta cecha sprawia, że ludzie ciągle przesuwają granice swoich możliwości. Jeśli masz wielkie cele do zrealizowania w swoim życiu, uczyń z tego pytania rdzeń swojej osobowości. Zadawaj je sobie codziennie, a zaczniesz kreować rzeczywistość, a nie tylko biernie ją obserwować. Bądź sprawczy. Decyduj o swoim życiu. Inaczej ktoś inny zrobi to za ciebie.

Autorem artykułu jest Wojciech Pytlarz - Trener mentalny. www.TreningMentalny.pl

Dlaczego trening nie daje efektów od razu?


Nauka dowolnej umiejętności rządzi się pewnymi, uniwersalnymi prawami. Intuicyjnie może się wydawać, że jej rozwój odbywa się w sposób regularny, wręcz liniowy (każda godzina treningu to zauważalny wzrost umiejętności).


Jest to jednak mylnie wrażenie. George Leonard w swoje książce “Mastery” opisał uniwersalny wzorzec nauki kompetencji. Wskazał on, że zmiany w umiejętnościach zachodzą w sposób skokowy z elementami wzrostów, płaskowyżów (tzw. plateu) i spadków. 



Kiedy zaczynasz ćwiczyć coś nowego, problem pojawia się już na samym początku: trenujesz, czas upływa, a oczekiwanych umiejętności jak było, tak nie ma. W tym momencie bardzo wiele osób odpuszcza. Skoro nie ma efektów, to znaczy, że się nie nadaje i daje sobie spokój.

Część osób ma to szczęście, że kiedy zaczyna swoją przygodę z daną dziedzinę, od razu pojawia się u nich WZROST (nr.1 na wykresie). Jednak niezależnie od tego jak wyglądał twój początek, jest pewne że nadejdzie faza SZCZYTU (nr 2), która bardzo szybko przechodzi w fazę SPADKU (nr 3). W tym miejscu bardzo ważne jest, aby mieć świadomość, że spadek tyczy tylko się względem szczytu i najczęściej jest spowodowany dołączeniem kolejnego, nowego elementu nauki danej umiejętności.

Dla przykładu, jesteś piłkarzem i twoją mistrzowską umiejętnością mają stać się rzuty wolne. W pewnym momencie stwierdzasz, że celny strzał w okienko bramki z 20 metrów nie stanowi dla ciebie trudności. Robisz to w sposób naturalny, bez większego wysiłku umysłowego. Tym samym dorzucasz kolejny element w postaci muru z pięciu zawodników.

Obciążasz w ten sposób swój umysł nowym zadaniem, które wymaga od ciebie maksymalnego skupienia, nowych prób i wprowadzenia na bieżąco korekt w sposobie oddawania strzału.

Zadanie to może być frustrujące i wyczerpujące pod każdym względem, niemniej jest to dopiero wprowadzenie do najgorszego poziomu ze wszystkich czyli tzw. PŁASKOWYŻU (nr 4). Jest to okres, kiedy przez dłuższy czas nie widzisz efektów swojej pracy. Co więcej, ciągle pamiętasz wspaniały czas wzrostu i zaczynasz się zastanawiać co stało się z tym zawodnikiem sprzed miesiąca.

W tym okresie jesteś najbardziej podatny na spadek zaangażowania na treningach („po co się starać, skoro i tak nie ma efektów”) i spadek pewności siebie („jednak nie jestem taki dobry, jak myślałem”). Jeśli masz wątpliwości, przeanalizuj sobie swój plan treningowy. Jeśli spełnia on jego warunki “celowego ćwiczenia”, BĄDŹ CIERPLIWY ( więcej na ten temat w poście Przestań przejmować się talentem! Poznaj 8 zasad perfekcyjnego treningu ).

Tak naprawdę, płaskowyż nie jest okresem, w którym nic się dzieje, wręcz przeciwnie. W tym okresie następuje integracja umiejętności na głębszym poziomie twojego mózgu. Elementy, które na razie wykonujesz świadomie i w pełnej koncentracji ulegają automatyzacji, i już niedługo twoje ciało będzie je wykonywać niejako bez twojego udziału.

Na tym właśnie polega mistrzostwo i słynny stan „przepływu”. Rzeczy dzieją się same, a twoje zintegrowane umiejętności same z ciebie „wypływają”. Twoja wytrwała, ciężka praca wkrótce zaowocuje kolejnym WZROSTEM (nr 5) i cały cykl będzie się powtarzał w nieskończoność.

Na każdym z etapów czekają na ciebie zagrożenia i każde mają swoje prawa. Do najczęstszych PUŁAPEK należą:

- „Najlepszy w szkole”, czyli zaprzestanie rozwoju na poziomie umiejętności , który zapewnia nam pewną przyjemność, pewną lokalną sławę oraz pewne poczucie komfortu wynikające z pozostania w tym co znamy. Dotyczy to zwłaszcza młodych zawodników, którym wyróżniając się na tle rówieśników, w pewien sposób „uzależniają się” od takiego stanu rzeczy. Zamiast stawiać sobie nowe wyzwania, chcą utrzymać „status quo”.

- „Słomiany zapał”, czyli ciągłe zaczynanie czegoś nowego. Jego najczęstszą przyczyną jest brak cierpliwości na etapie płaskowyżu. Jeśli chcesz być w czymś wyjątkowy, musisz poświęcić temu całą swoją energię. Sekret mistrzostwa polega na skoncentrowaniu się na tej jednej rzeczy, którą będziesz doskonalił dzień po dniu. Zanim się obejrzysz, dni zamienią się w miesiące, a miesiące w lata. Ci którzy wytrwają w swojej dziedzinie, pozostawią całą stawkę w tyle.

- „Zaklinacz czasu”, czyli próby przyśpieszenia wzrostu poprzez nadmierne forsowanie organizmu. Zdecydowanie jestem zdania, że kluczem do sukcesu jest ciężki i długi trening, jednak musisz mieć w sobie refleksję, czy dajesz sobie wystarczająco czasu na regenerację. Nic tak nie potrafi podciąć skrzydeł jak kontuzja. .Do sukcesu prowadzi bardzo wyboista i długa droga, jednak nie warto iść na skróty.

-„Nie nadaję się”, czyli przekonanie, że brak efektów wynika z trwałej niezdolności do rozwoju. Moim zdaniem, jest to najczęstsza sytuacja występująca u sportowców. Kiedy sytuacja nie idzie po twojej myśli i wyniki odbiegają od założeń, zaczynasz podkopywać swoją wiarę w siebie. Obserwujesz osoby, którym się wiedzie i szukasz w nich trwałych cech, których rzekomo tobie brakuje. Taka postawa stawia cię pod ścianą i zabiera kontrolę nad biegiem wydarzeń. Zamiast tego, powinieneś jeszcze raz zastanowić się nad swoim treningiem i spróbować coś zmienić.

Mam nadzieję, że dzięki tym informacjom spojrzysz na swój trening z nieco innej perspektywy.

Autorem artykułu jest Wojciech Pytlarz - Trener mentalny. www.TreningMentalny.pl