Jak to jest z tym pasem i paskami do martwego ciągu?

Pomimo tego, że pas i paski do martwego ciągu są dość mocno zakorzenione w świecie ciężarowców, trójboistów siłowych i kulturystów, nadal jest to temat tabu, z którym związane jest wiele mitów. Bardzo dużo niepewności pojawia się w momencie wykorzystania wyżej wymienionych akcesoriów w trakcie treningu siłowego piłkarzy.W związku z tym, że sam nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, poprosiłem o rozwianie moich wątpliwości. Pytania jakie zadałem dwóm ekspertom to: "Czy warto stosować pas?" oraz "Czy warto stosować paski do martwego ciągu?" w kontekście przygotowania siłowego w grach zespołowych. Oto czego się dowiedziałem.

Marek Pośpiech

Pas 

W przypadku treningu objętościowego (na przykład GVT) nie powinniśmy używać pasa treningowego ponieważ może to prowadzić do fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Inaczej ma się sprawa kiedy pracujemy bezpośrednio nad siłą, wtedy to należy szczególnie chronić odcinek lędźwiowy. W takim przypadku pas może okazać się niezbędny u zawodników mających słabą technikę.

Paski treningowe do martwego ciągu

W przypadku pasków użycie ich przebiega na odwrotnej zasadzie niż to miało miejsce w przypadku pasa. W treningu objętościowym jak najbardziej paski stanowią zabezpieczenie i przede wszystkim pozwolą na zwiększenie objętości (wytrzymałość chwytu w tym przypadku może okazać się czynnikiem ograniczającym). Jednak w przypadku treningu typowo siłowego może się okazać, iż paski będą powodować dysproporcję w sile chwytu. Jednak w sytuacji kiedy zależy nam na rozbudowie siły tylniej taśmy, paski mogą okazać się niezbędne w przypadku dużych problemów z chwytem. Należy jednak w takiej sytuacji dodatkowo dodać ćwiczenia poprawiające siłę chwytu.

Marek Pośpiech fizjoterapeuta - ekspert Akademii KFD

Na bazie swoich doświadczeń, doznanego urazu złamanej ręki w łokciu, zainteresował się bliżej fizjoterapią. Ten kierunek obrał również w swojej karierze zawodowej, kończąc Akademię Wychowania Fizycznego w Katowicach im. Jerzego Kukuczki, z tytułem magistra fizjoterapii. Od początku swojej pracy zawodowej, zajmuje się zapobieganiem i leczeniem kontuzji sportowców. Marek Pośpiech zajmuje się fizjoterapią utytułowanych atletów w dziedzinie trójboju i dwuboju siłowego oraz biegaczy BNO. Specjalizuje się w przygotowaniu i prowadzeniu indywidualnych, aktywnych treningów podczas leczenia urazów, zapobiegających kontuzjom, jak i treningów, pomimo poszczególnych jednostek chorobowych.

Wieloletnie doświadczenie zaowocowało otwarciem swojego zakładu fizjoterapeutycznego, gdzie pacjenci są objęci fachową opieką profilaktyczną oraz pourazową, która pozwala na szybki powrót do zdrowia.

Bartłomiej Garbaciak

Pas 

Pas jako narzędzie zostawiłbym dla zaawansowanych osób trenujących siłowo, które wiedzą jak z niego korzystać, ale jedynie na obciążeniach przewyższających 80% 1RM ewentualnie przy dużej ilości powtórzeń w jednej serii. Jeśli jednak w sporcie, który trenujesz nie wykorzystuje się pasa to zwyczajnie go nie używaj. Skup się na własnej kontroli motorycznej i treningu stabilizacji czy to w osobnej jednostce treningowej, czy w głównej części treningu siłowego (przysiady, martwe ciągi itd.), a odniesiesz z tego większe korzyści niż z polegania na czymś co może dawać złudne poczucie bezpieczeństwa.

Paski treningowe do martwego ciągu

Przy używaniu pasków jest możliwość pogorszenia swojej siły chwytu, ale tym powinni się martwić zawodnicy dyscyplin siłowych, niekoniecznie sportów drużynowych. Moim zdaniem stosowanie pasków w treningu zawodników innych dyscyplin niż trójbój czy dwubój ma duże uzasadnienie, chociaż nie powinniśmy w całości na nich polegać. Zastosowanie ich pozwoli nam na zmniejszenie napięcia mięśniowego ramion z możliwością rozłożenia go w innych partiach ciała, co będzie znaczące w ćwiczeniach angażujących wiele grup mięśniowych na raz np.: martwy ciąg. Możemy także za ich pomocą zwiększyć ilość wykonywanych powtórzeń, czy w niektórych przypadkach więcej podnieść (co będzie dużo korzystniejsze w pracy z zawodnikiem niż kształtowanie u niego siły chwytu aż będzie wystarczająca na takie obciążenia). Paski będą też pomocne w momencie, kiedy nasze dłonie są zwyczajnie zniszczone wcześniejszymi treningami. Chcę na sam koniec nadmienić, że w sportach siłowych paski także są używane i w inteligentny sposób wplecione w trening pozwalają zachować siłę chwytu. Sam chwyt nie powinien być zaniedbywany i ćwiczenia na jego wzmocnienie można, a czasem nawet trzeba uwzględnić w planie treningowym zawodnika.

Bartłomiej Garbaciak Trener przygotowania motorycznego Kadry Polski Biegaczy Narciarskich

Magister fizjoterapii, absolwent Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach. Swoją pracę magisterską poświęcił zagadnieniu przydatności wybranych cech ruchu w oparciu o analizę biomechaniczną wyciskania leżąc, jednego wybranego przypadku - ,,Cechy ruchu w opisie wyciskania sztangi leżąc", którą obronił w 2014 r. Podnosząc ciężary może pochwalić się dwoma tytułami mistrzowskimi Akademickich Mistrzostw Polski w kat. do 56 kg i 62 kg, wicemistrzostwem Polski do lat 23 w kat. do 56 kg oraz dwoma brązowymi medalami Mistrzostw Polski do lat 23 w kat. do 56 kg i 62 kg. Jest wykwalifikowanym instruktorem podnoszenia ciężarów. Na co dzień prowadzi zajęcia i treningi podnoszenia ciężarów w śląskich boxach Crossfit – Crossfit Zabrze, Crossfit Gliwice, Crossfit HellWood oraz Crossfit Hussars. Obecnie jest także trenerem przygotowania motorycznego Kadry Polski Biegaczy Narciarskich.

Sebastian Kot 

Paski do martwego ciągu - TAK a może NIE?

1. Zawodowcy stosują (Tom Martin,Dan Green, Yury Belkin, Eddie Hall i inni) zdecydowana większość wiec hejt niektórych trenerów (zwykle tych co sztangę widzieli tylko w książce) jest nieuzasadniony.

2. Poprzez paski do martwego łatwiej Ci będzie znaleźć odpowiednią pozycję wyjściową, "stworzyć" prawidłową automatyzacje, powtarzalność, nawyki itd. 2. Słaby chwyt, ręka która zaczyna się otwierać mocno zaburza cała technikę ciągu, często prowadząc do "kotka". Konsekwencje? Większe prawdopodobieństwo kontuzji, utrata prawidłowych nawyków, "upośledzenie" automatyzacji i inne.

3. Wielbiciele chwytu mieszanego (przechwyt) w rekreacji (trenerskie mole książkowe, którzy nie poczuli zimna sztangi na plecach) jawnie szkodzą w większości przypadków. Nawet zmiana chwytu co serie, co powtórzenie niewiele pomoże przy asymetrii, strona silniejsza w czasie i tak zdominuje.

4. Nie zawsze paski. Wzmacniajmy chwyt! Serie rozgrzewkowe czy pierwsze serie zaczynaj nachwytem, a na cięższe serie stosuj paski czy "zamek".

5. Startujesz? Wtedy wybierasz ten najsilniejszy tylko bądź świadomy konsekwencji chwytu mieszanego, wprowadź odpowiednią profilaktykę do tego chwytu.

6. Dlaczego masz słaby chwyt? Zaczynaj najpierw od samego sposobu i miejsca łapania sztangi, czy od długości szczególnie kciuka.

Sebastian Kot - Zawodnik, Trener, Nauczyciel 

Absolwent AWF w Katowicach, gdzie zdobył tytuł mgr wychowania fizycznego. Mistrz Świata Strength Wars, wice mistrz Świata i Europy w trojboju silowym, 4 - mistrz poslki w trojboju silowym. Byly rekordzista Świata i Europy w martwym ciagu. W trakcie swojej krótkiej acz owocnej kariery 9-krotnie pobił Rekord Polski, przyszły doktorant (dysertacja z zakresu biomechaniki).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Jednakże bez zastanowienia usuwam wszelkie reklamy oraz spam.